Archiwum autora: tyskiteb

szkolenie w Warszawie – Office 365

Tym razem to nauczyciele zostali zaproszeni do Warszawy. Klasy informatyczne w technikach TEB Edukacja są objęte patronatem firmy Microsoft, która zorganizowała ciekawe szkolenie. Tematem było wykorzystanie pakietu Office 365 w pracy w szkole. Demonstrowano możliwości, które daje sieciowy charakter programu – można na nim wspólnie pracować nad różnego rodzaju dokumentami, robić notatki z zajęć, udostępniać materiały, czy rozwiązywać testy.

Z naszego oddziału pojechały trzy osoby – pani Katarzyna Materna, pan Robert Surma, no i ja. Podróż pociągiem przebiegała w miłej atmosferze (chociaż o mało co, a nie zostalibyśmy na dworcu!). W Warszawie było dość chłodno, ale szybko dotarliśmy do siedziby firmy. Tam, przed samym szkoleniem, można było pograć chwilę na konsoli – wzbudzała całkiem spore zainteresowanie.

Wykłady były rzetelnie poprowadzone, metody pracy z pakietem biurowym zrobiły wrażenie. Program przypomina trochę portal społecznościowy, można na nim ustawić zdjęcie profilowe, wymieniać się dokumentami, dodawać „znajomych”, chociaż mi tam brakuje trochę możliwości dawania like’ów, może będzie w kolejnej wersji.

Pewnym afrontem wobec organizatora byłoby nie wspomnieć o doskonałym obiedzie – różne rodzaje mięsa, warzywa, sałatki i ciasto były po prostu z najwyższej półki.

Trochę się skompromitowałem, kiedy podszedłem do recepcji. Trzeba było podbić dokumenty, coś mi się pomyliło i poprosiłem o podbicie legitymacji. Panie były skłonne to zrobić, tylko ja już, niestety, takiego dowodu tożsamości nie mam.

Czas pozostały do odjazdu pociągu spędziliśmy w złotych tarasach – było tam bardzo dużo rzeczy i ludzi, którzy te rzeczy oglądali. To była najnudniejsza część wyjazdu.

W drodze powrotnej wszystkim chciało się spać. Nie udało mi się zagrać w moje ulubione gry: w liczby, czy w planety. Szkoda.

Wyjazd był bardzo udany.

Za zdjęcia bardzo dziękuję panu Robertowi Surmie – więcej na naszym fanpage!

Reklamy

świątecznie w TEB Tychy

Szóstego grudnia to dobry dzień na świąteczną dekorację szkoły. Zgodnie z tradycją wszyscy, którzy byli grzeczni, dostali zdrowy prezent – mandarynkę. Wręczał je przewodniczący szkoły Paweł Zienkiewicz wraz z pomocnikami z klasy 2TWL.

Klasa 2TOR wraz z panią Katarzyną Materną zajęła się wystrojem szkoły – ściany przyozdobiły świąteczne girlandy, listy do św. Mikołaja no i, oczywiście, pojawiła się choinka. W szkole jest ładnie i świątecznie.

Bardzo ważnym zadaniem było również pakowanie Szlachetnej Paczki, którą uczennice i uczniowie Technikum TEB Edukacja w Tychach, jak co roku, przygotowywali.

pierwsza zbiórka na zwierzęta

Aleksandra Szczypa z klasy 1TOR dziękuję za wsparcie wszystkim, którzy przyczynili się do zorganizowania zbiórki na schornisko PsitulMnie w Zabrzu:

Klasa 1TWFOT (której naprawdę bardzo dziękuję) zebrała pieniądze dla schroniska Psitulmnie w Zabrzu, w którym jestem wolontariuszką. Za pieniądze zostało zakupione ponad 30 kilogramów karmy dobrej jakości dla naszych podopiecznych. Podarunek zawiozłam do schroniska i bardzo ucieszył on pracowników ale przed wszystkim psiaki. Karma, którą podarowaliśmy starczyła na jeden dzień karmienia prawie 120 psów.

Aleksandrze należą się wielkie brawa za taką akcję!

 

kartki świąteczne – budowanie dobrego wizerunku

Klasa 1 o profilu reklamowym na zajęciach z panią Moniką Mazur przygotowywała kartki świąteczne. W ten sposób uczniowie poznawali od strony praktycznej zasady public relations i budowali wizerunek szkoły. Kartki trafią do przyjaciół i partnerów szkoły.

Relacja pani Moniki:

Mieliśmy mnóstwo materiałów : brokat, cekiny, piórka, kolorowe kartki, tekturę, sznurki, guziki i rózne resztki bardzo jak się okazało przydatnych rzeczy do robienia kartek.
Było wesoło i świątecznie, Julia Gadawska byłą głównym dj-em i puszczała świetną muzykę, sypał się brokat i fruwały piórka – efekt to prawie 30 różnych przeróżnych pięknych pomysłowych kartek. 

Zdjęcia pani Moniki:

 

Dziękuje za relację i fotki!

po wygranym meczu

Paulina Kosiecka i Daria Urbacz przyszły dzisiaj do szkoły bardzo zmęczone. Okazało się, że chwilę wcześniej, razem z całą drużyną, czyli Sylwią Comperlik, Moniką Beberok, Julią Gadawską i Wiktorią Strzop wygrały mecz. W turnieju koszykówki pokonały drużynę Zespołu Szkół nr 5 („Budowlanki”) i awansowały do kolejnej rundy. Brawo! Paulina podkreśliła, że pełniła funkcję kapitana pomimo gorączki i kataru. Musiała uważać, po popełnieniu trzech fauli groziło jej zejście z boiska.

Po raz pierwszy na blogu pojawiają się zdjęcia z ukrytą twarzą, ale w tym wypadku jest to uzasadnione. Bardzo rzadko można zobaczyć Darię i Paulinę tak ciche, dlatego warto było uwiecznić ten moment. Dziewczyny były tak zmęczone, że nawet nie umiały dużo mówić.

wolontariat

W Technikum TEB Edukacja Tychy nie brak dobrych, chętnych do pomocy ludzi. W ostatnią sobotę Sylwia Jakóbczyk i Patrycja Kiec z klasy czwartej reklamowej oraz Aleksandra Szczypa z klasy pierwszej o tym samym profilu poświęciły swój wolny czas na pomoc w odnawianiu mieszkania potrzebującej, starszej osobie.

Wszystko zaczęło się od Darii Urbacz z klasy 1 logistycznej – to ona opowiedziała o pani, która potrzebuje pomocy w renowacji mieszkania. Pani Agnieszka Bogusław bardzo szybko zorganizowała grupę chętnych do takiej pracy osób – poza uczennicami naszego technikum był to jeszcze pan Krystian Bogusław, mąż pani Agnieszki.

Chociaż nie wszystko udało się zrobić w jeden dzień, to i tak efekty były bardzo dobre – mieszkanie już wygląda zdecydowanie lepiej.

Brawo. To zachowanie godne naśladowania.

 

szybka ewakuacja

Próbna ewakuacja była niespodzianką planowaną na zeszły tydzień, ale próbne matury z matematyki to zbyt poważna sprawa, żeby je przerywać. W tym tygodniu można było już spokojnie przećwiczyć awaryjne wychodzenie z budynku. Dzisiaj pojawiły się jakieś sugestie, żeby może mieć kurtki przy sobie (ja o tym, niestety, nie pomyślałem). Kilka minut po 10:30 alarm wszczęła pani Agnieszka Bogusław, trzeba było zostawić wszystko i wyjść (tak, to najważniejsze – nie można tracić czasu na szukanie niepotrzebnych rzeczy). Ja miałem pod opieką akurat klasę czwartą fotograficzno – weterynaryjną. Pomimo całkiem sporej liczby uczennic i uczniów, ewakuacja poszła sprawnie, samo wychodzenie ze szkoły trwało około dwóch minut. Najwięcej czasu zajęło odpowiednie ustawienie się na boisku przy szkole. Tam trzeba jeszcze raz sprawdzić, czy wszyscy są. Na szczęście nikt po drodze się nie zgubił i można było spokojnie wrócić.